środa, 1 lipca 2026

Witam!

  Niezależnie od tego, czy wpadacie do mnie zupełnie na świeżo, czy przenieśliście się tutaj razem ze mną z poprzedniego miejsca — wielkie dzięki za obecność!

Szczególne ukłony i gigantyczne wirtualne uściski lecą do moich wiernych czytelniczek. Dziewczyny, to niesamowite, że po kilkunastu latach wciąż zaglądałyście na tamtego bloga i jesteście tu dzisiaj ze mną. Wasze wsparcie to absolutne paliwo do pisania.

Krótka piłka: tamto miejsce musiało pójść w odstawkę, bo potrzebowałam nowego otwarcia i czystej przestrzeni. Zmienił się adres, ale jedno pozostaje bez zmian — wciąż mam w głowie mnóstwo historii, które po prostu muszę przelać na ekran.

Rozgośćcie się, łapcie ulubioną kawę i po prostu czytajcie. Mam nadzieję, że zostaniecie tu na dłużej i nowe opowiadania wkręcą Was od pierwszego akapitu.

Ruszamy z nowym rozdziałem!

(Za kilka chwil...)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rozdział III: Atrament i ciepło

Sala zebrań samorządu studenckiego mieściła się na drugim piętrze budynku wydziału nauk społecznych — podłużne pomieszczenie o ścianach poma...